Mój motocykl to: Victory Hammer z grudnia 2005 roku w pięknym, żółtym kolorze.
Kiedy i w jakich okolicznościach zostałeś właścicielem Victory?
To już 3. sezon na Hammerze, a kupiłem go po prostu na Allegro, w Radomiu.

Dlaczego Victory?
Hasło Victory to ” Ride one and you’ll own one”, i dokładnie tak się stało w moim przypadku. Pojechałem z moim koreańskim motocyklem do serwisu w Tarnowskich Górach, gdzie mieścił się również salon Victory. W czasie naprawy zaproponowano mi przejażdżkę. Kiedy wróciłem, wiedziałem że muszę go mieć!!!!

Najdalszy wyjazd?
12 krajów, 5 mórz i 2 kontynenty. Podróż na południe Turcji, w sumie prawie 8 tysięcy km.

Najbardziej niezwykła rzecz jaką na nim zrobiłeś?
No wiecie co 🙂 Każda jazda jest najbardziej niezwykłą rzeczą jaką na nim robie.

Największy odjazd?
Pierwsza jazda po zakupie, z Radomia do Warszawy.

Najpoważniejsza awaria?
Zepsuty moduł sterujący migaczami.

Co specjalnego daje Ci posiadanie Victory i bycie członkiem VRP?
Bycie kimś totalnie wyjątkowym, niesamowitym. A bycie członkiem założycielem VRP to bycie w grupie niewielkiej, ale pełnej cudownych ludzi… Sami wariaci, trudno to opisać.

Jaka jest Twoja rola w VRP?
Jestem założycielem VRP razem z sześcioma innymi, cudownymi wariatami.

Jakiej muzyki słuchasz?
Jestem muzykiem klasycznym. Gram na oboju, więc… mało słucham klasycznej muzyki…, uwielbiam słuchać dobrej, wartościowej muzyki. Trywialne to, ale taka jest prawda.

Coś o Twojej rodzinie.
Mam cudowną i piękną narzeczoną 🙂

Czy Twoja rodzina toleruje Twoją pasję?
Tak, całkowicie!

Twoje motocyklowe plany na przyszłość.
Jeździć, jeździć, jeździć i poznawać nowych Victorowców. Właśnie się wybieram samotnie do Barcelony i planuje znaleźć oraz napisać do Victorowców z Francji, Szwajcarii, Włoch, Hiszpanii, aby się gdzieś spotkać i wspólnie pojeździć.

Najlepsze filmy.
Easy Riders, Gang Dzikich Wieprzy, Misja.

Jeśli nie mogę jeździć na motocyklu to…
Płaczę i czekam kiedy będę mógł znowu wsiąść, i pojechać przed siebie.

victory

victory

victory